12 sie 2012

Biblia złych wiadomości - Anna Blundy


Witam. Dziś książka "Biblia złych wiadomości". Jeśli jesteście ciekawi to zapraszam do czytania ;).


Biblia złych wiadomości jest książką napisaną jakby w formie reportażu. Nie mam drugiej w takim stylu książki w swoim zbiorze. Jednak nie ma co się dziwić gdyż jej autorką jest dziennikarka i reporterka w jednej osobie. Anna Blundy w tej książce opowiada jak niebezpieczny jest ten zawód. Jej główną bohaterką jest bowiem korespondentka wojenna Faith Zanetti. Zostaje ona wysłana na misję do Jerozolimy. Nie traktuje tego wyjazdu aż tak poważnie. W pewien sposób są to dla niej wakacje. Pisze cyniczne relacje a w nocy pije z kumplami w hotelowym barze. Wszytko się zmienia, gdy pewnego dnia znajduje nagie, powieszone ciało swej przyjaciółki, także reporterki. Chce za wszelką cenę dowiedzieć się kto i dlaczego to zrobił. Pomaga jej w tym były kochanek i przyjaciel fotograf. Dowiadują się ciekawych faktów a na dodatek wpadają na trop handlarzy dziećmi. Na pozór miły wypad zaczyna być coraz bardziej niebezpieczny.

Powiem szczerze, że książka przyciągnęła na pewno mnie dzięki okładce. Dziecko jest tu w pewien sposób "towarem" na sprzedaż. Mnie się dobrze i szybko się ją czytało. Jest ciekawa. Możemy przekonać się jak wygląda praca dziennikarza w trudnych warunkach, z dala od swego kraju. Ogółem lubię ją. Kupiłam ją przez przypadek ale nie żałuję. Ma 330 stron i zapłaciłam za nią w Matrasie 4.90. Polecam bo warto.

4 komentarze:

  1. Ech, mam nadzieję, że po studiach jednak nie będzie aż tak niebezpiecznie, jeśli będę pracować jako dziennikarka:) Książka brzmi ciekawie, chętnie przeczytam!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brzmi interesująco. Czasem warto przeczytać coś innego:) Chętnie po nią sięgnę w przyszłości.

    OdpowiedzUsuń
  3. Cena bardzo kusząca! A i książka sama w sobie jest interesująca. Warto się skusić.
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Za powieściami w formie reportażu raczej nie przepadam. Choć muszę przyznać, ze okładka bardzo mi się spodobała ;)

    OdpowiedzUsuń