16 cze 2014

Mężczyzna do towarzystwa - Dominika Stec

Witam. W dzisiejszym poście opowiem o książce "Mężczyzna do towarzystwa". Jest to typowo babska książka. Jak wiecie (lub nie) ja kocham kryminały ale od czasu do czasu sięgam po coś innego. Książka ta była przypadkowym trafem. Od tak, po prostu spodobał mi się tytuł a opis z tyłu wydał mi się ciekawy.

Zdjęcie pochodzi z internetu.

Dominika ma 25 lat. Jest rozwódką i uczy polskiego w gimnazjum. Jej życie jest raczej nudne. Nic szczególnego się w nim nie dzieje, aż do pewnego dnia. Kiedy szukała prezentu dla przyjaciółki wypatrzyła swój ideał faceta. Niestety dla niej był od razu skreślony, ponieważ facet był pucybutem. Od tego momentu biła się z myślami, ponieważ był taki jaki sobie wymarzyła a z drugiej strony nie miał tej pozycji społecznej jakiej by ona chciała. Po rozmowie z przyjaciółką postanowiła, że pójdzie do niego wyczyścić buty, by wybadać grunt. Kiedy w końcu to zrobiła to była nim wręcz zauroczona ale nie zgodziła się na spotkanie. Potem tego żałowała i dlatego postanowiła go znaleźć. Nie było łatwo ale udało się. Zaczęła wręcz obsesyjnie przechodzić koło jego domu i w końcu na niego wpadła. Umówili się. Wieczorem poznała niewiarygodną informacje o nim. Niestety zrobiła też z siebie idiotkę. Jednak tak to się wszystko zaczęło. Przez chęć pomocy zbliżyli się do siebie. Jednak po drodze zdarzyło się wiele dziwnych historii.

Książka typowo babska ale mimo to dosyć specyficzna. Naszą bohaterką jest polonistka Dominika. Jest to pokręcona dziewczyna, z wybujałą wyobraźnią. Właśnie z tego powodu momentami działała mi na nerwy. Jak już wiecie z mojej relacji, nasza bohaterka zauroczyła się pewnym facetem. Jednak nie podobało jej się, że jest pucybutem. Przez to ona od razu uznała, że jest niewart uwagi. Mimo to tak jej facet wpadł w oko, że zaczęła mieć na jego punkcie obsesję. Doszło do tego, że była w stanie wdrapać się na drzewo by podejrzeć co robi. Po prostu wariatka. Kiedy już go poznała, to wymyślała nie stworzone teorie kim on może być. Ja wiem, że my kobiety bywamy stuknięte ale ta babka jest walnięta ;p. Były w książce śmieszne momenty ale generalnie nie powaliła mnie. Nie sądzę żebym chciała kiedykolwiek jeszcze po nią sięgnąć. Moja ocena to 5 w skali 1-10. Nie jest ani beznadziejna, ani wybitna. Nie powiem też czy ją polecam. Sami zdecydujcie czy macie na nią ochotę.

Czytaliście "Mężczyznę do towarzystwa"? Jak Wam się podobała? Piszcie. Pozdrawiam :)

2 komentarze:

  1. To chyba taka lekka lektura. Czasami lubię zajrzeć do takich książek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo lekka powiedziałabym ;)

      Usuń