13 mar 2015

Annabelle (2014)

Witam. Jak widzicie po tytule, dziś będzie horror. "Annabelle" to jednej z filmów na które czekałam. Widziałam "Obecność", który jest genialny a ten film jest z nim powiązany. W obu tych filmach występuje Annabelle,czyli lalka. Czy ten horror też jest tak dobry jak "Obecność"?


Film rozpoczyna się od spotkania kilku osób w sprawie lalki. Możemy przekonać się w jaki sposób trafiła do małżeństwa Warrenów. Po chwili zaczyna się akcja właściwa. Mamy lata 60te. Młode małżeństwo oczekuje na pierwsze dziecko. Mia jest miłośniczką i kolekcjonerką starych lalek. Pewnego dnia dostaje od męża lalkę o której długo marzyła. Jest nią zachwycona. Którejś nocy w domu obok dochodzi do tragedii. Mia obudziła się słysząc krzyki. Każe mężowi iść sprawdzić czy wszystko wporządku. I to był jej błąd. Okazuje się, że sąsiedzi zostali zabici przez własną córkę i jej chłopaka, którzy są w sekcie. Przez głupotę ściągnęli na siebie kłopoty, ponieważ sami stają się ofiarami pary wariatów. Mia zostaje ugodzona w brzuch. Jednak w ostatniej chwili zjawia się policja. Chłopaka zastrzelono a dziewczyna sama się zabija, mając lalkę Mii w ramionach. Od tego momentu wszystko się zaczyna. Kiedy Mia wraca ze szpitala do domu, ma całkowity zakaz chodzenia i przemęczania się. Musi się bardzo oszczędzać do końca ciąży. Kiedy jest sama, kobieta ma wrażenie, że jest z nią ktoś jeszcze. Dochodzi do dziwnych, mniejszych lub większych zdarzeń. Po jakimś czasie dochodzi do tragedii. Po urodzeniu zdrowej córki, małżeństwo postanawia się przeprowadzić. Chce zacząć wszystko od nowa, bez strachu i złych wspomnień. Mia każe także wyrzucić wymarzoną lalkę. Jednak lalka znajduje się w pudłach przy przeprowadzce. John chce ją wyrzucić ponownie ale żona mu nie każe. Uznała, że może lepiej nie. W nowym domu też dochodzi do dziwnych incydentów. Kobieta jest przerażona. Dosyć szybko przekonuje się, że wszystko jest winą tej lalki. Proszą o pomoc zaprzyjaźnionego księdza. Mia prosi też o radę swą sąsiadkę Evelyn. Boi się przede wszystkim o córkę. Przed nią trudne zadanie.

Jak już pisałam we wstępie, bardzo chciałam zobaczyć ten film. Udało się po dłuższym czasie i muszę Wam powiedzieć, że absolutnie się nie zawiodłam. Film jest świetny. "Annabelle" pod względem tematu, jest klasycznym horrorem. Mamy małżeństwo dręczone przez złe moce, "zamknięte" w przedmiocie. Tym przedmiotem jest tu lalka. Początkowo była tylko zwykłą zabawką ale po samobójstwie córki sąsiadów, stała się problemem. Powiem szczerze, że nie rozumiem zachwytów Mii tą lalką. Dla mnie jest ona obrzydliwa i w życiu nie kupiłabym takiej szkarady. Nie zasnęłabym w jednym pokoju z nią, a jak już kiedyś pisałam przy horrorze "śmiertelna cisza", nie mam fobii związanej z lalkami. W rzeczywistości lalka ta wygląda zupełnie inaczej. Nasze małżeństwo początkowo nie było świadome zagrożenia. Choć w sumie pisząc małżeństwo trochę przesadzam, ponieważ to Mia jest główną bohaterkę. To ją atakuje ta siła. Kobieta jest przekonana, że to coś chce duszy jej dziecka. "Annabelle" ma ten mroczny klimat. Film trzyma w napięciu. Były momenty, kiedy podskakiwałam ze strachu a to świadczy że film jest dobry (swoją drogą we wcześniej wspominanej "Obecności" było podobnie) ;). Mnie się bardzo podobał. Obok "Obecności" i "Naznaczonego I i II", jest to jeden z najlepszych horrorów ostatnich lat. Według mnie każdy fan tego typu filmów musi go zobaczyć. Dla mnie film zasługuje na 10. Polecam.

A tak na koniec, wrzucam Wam link do strony Warrenów (no teraz to bardziej strona samej Lorraine) odnośnie Annabelle. Od razu ostrzegam, nie przestraszcie się. Ja po włączeniu odnośnika po chwili aż podskoczyłam ze strachu z powodu pewnej piosenki/melodyjki. Aż mnie ciary przeszły ;p. Historia pokazana w filmie nie jest taka sama jak w rzeczywistości a jedynie oparta na niej.

http://www.warrens.net/Annabelle.html

Oczywiście tutaj macie link do zwiastunu


Oglądaliście "Annabelle"? Jestem bardzo ciekawa Waszej opinii o tym filmie, ponieważ widziałam sporo negatywnych komentarzy na jego temat. Piszcie. Pozdrawiam :)

10 mar 2015

Władca much - William Golding

Witam. Jak widzicie po tytule, w dzisiejszym poście opowiem krótko o książce "Władca much".



Samolot, którym podróżowały dzieci miał wypadek. Pierwsi bohaterowie, których poznajemy to Ralf i Prosiaczek. Chłopcy się od siebie bardzo różnią. Prosiaczek to typowa oferma, z której zazwyczaj wszyscy się śmieją. Ralf znów, to chłopak którego każdy lubi, zawsze jest w centrum uwagi i każdy się z nim liczy. Razem znajdują sposób by zwołać inne dzieci w jedno miejsce. Udało się. Odtąd Ralf został wybrany wodzem. Nie spodobało się to Jackowi, który jest liderem chóru. Jednak chłopcy się jakoś dogadują. Odkryli, że znaleźli się na wyspie, zupełnie odcięci od cywilizacji i od dorosłych. Pierwszym rozporządzeniem wodza jest rozpalenie ogniska w najwyższym punkcie wyspy by w razie czego przepływające statki zobaczyły dym. Niezupełnie plan wypalił ale dzieci dzięki temu poczuły ze sobą jakby więź. Kolejne dni mijają praktycznie spokojnie. Niestety, kiedy przydarzyła się okazja na uratowanie, chłopcy którzy mieli pilnować ognia zawiedli. Odtąd coś się zmieniło. Między Ralfem a Jackiem dochodzi coraz częściej do spięć. Z dnia na dzień jest coraz gorzej. Chłopcy nie potrafią się między sobą dogadać, co niestety doprowadza do kilku tragedii.

Książka ta jest lekturą w szkole. Nie musiałam jej czytać, musieliśmy natomiast zrobić z niej słuchowisko za które dostałam wraz z koleżankami po dwie 6 ;p Ale dość przechwałek ;) Książka jest ciekawa. Grupka dzieci, która w wyniku wypadku samolotowego zostaje uwięziona na pewnej wyspie, musi zorganizować sobie jakoś życie. Dla Ralfa najważniejsze jest ognisko. Chce by zawsze było widać dym, by w razie czego było widać, że na wyspie ktoś jest. Niestety dzieci nie rozumieją tego. Staje się to nudnym obowiązkiem, które nie chcą wykonywać. Jakby tego było mało, Jack który jest zazdrosny o władzę, buntuje chłopców by nie słuchały wodza. Niestety chłopak ma dar przekonywania. Do tego z dnia na dzień dziczeje, zachowując się jak wariat. Jack ciągle poniża też Prosiaczka, który niezbyt umie się obronić. Chłopak jest łatwym celem - jest otyły, ma astmę, jest bojaźliwy i przewrażliwiony. Ralf początkowo średnio się z nim dogadywał ale ostatecznie tych dwoje muszą liczyć na siebie. Na wyspie dzieje się bardzo źle. Wydarzyło się dużo złego i na koniec jesteśmy przekonani, że tylko Ralf jest normalny. Książka pokazuje jak tłum działa na pojedynczą jednostkę. Stopniowo każdego dotyka szaleństwo Jacka. Czytając "Władca much" jesteśmy coraz bardziej zaniepokojeni, co jeszcze może się zdarzyć. Książka nie należy do tych łatwych i przyjemnych pod względem tematu. Mimo to dobrze się ją czyta, stopniowo wciąga. Jest to ciekawa pozycja. Oceniam ją na 6,5 na 10. Ma ona 219 stron. Polecam :)

Czytaliście? Co o niej sądzicie? Piszcie. Pozdrawiam :)